RZUTZA3.PL INNE TREŚCIDERBY-POMORZA-SRODKOWEGO-DLA-KOSZALINA-ZWYCIESKA-PASSA-NOWEGO-TRENERA-I-POCZATEK-PROBLEMOW-W-KOOBRZEGU

Derby Pomorza Środkowego dla Koszalina - Zwycięska passa nowego trenera i początek problemów w Kołobrzegu

13/11/2024 20:04
żak.koszalin.pl

13 Listopada w Kołobrzegu zostały rozegrane derby Pomorza Środkowego. W walce o środek Pomorza na zapleczu ekstraklasy wygrał MKKS Żak Koszalin wynikiem 66:74

Pierwsza Kwarta

Mecz rozpoczął się od skutecznej akcji punktowej w wykonaniu Żaka Koszalin, co dobrze nastroiło zespół na pierwsze minuty gry. Niestety dla Żaka, Szymon Janczak szybko złapał dwa przewinienia, co zmusiło trenera do wycofania go z boiska, aby uniknąć jego zbyt szybkiego wyeliminowania. Przez początkowe pięć minut obie drużyny walczyły w wyrównanym tempie, choć minimalna przewaga należała do gospodarzy, szczególnie widoczna w ich grze podkoszowej. MKKS Żak Koszalin od początku spotkania zmagał się z problemem licznych fauli, co stanowiło wyzwanie dla drużyny trenera Curovica przy delikatnym prowadzeniu Kotwicy Kołobrzeg. Po sześciu minutach gry trener Żaka zdecydował się na przerwę na żądanie, najprawdopodobniej aby przypomnieć swoim zawodnikom o zachowaniu większej ostrożności, by nie obciążać zespołu przewinieniami. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 17:13 dla Kotwicy. Gospodarze zaprezentowali wyższą skuteczność w rzutach (66%), podczas gdy celność Żaka wynosiła zaledwie 31%, co wyraźnie wpłynęło na wynik. Jednym z niewielu elementów, które pozwalały Żakowi pozostać w grze, była duża liczba strat Kotwicy — siedem strat w samej pierwszej kwarcie. Drużyna z Kołobrzegu zaprezentowała bardziej uporządkowaną grę, lecz nie była w stanie całkowicie zdominować rywali. Kotwica przewodziła w statystykach, ale widać było, że Żak, mimo problemów z faulami i niższej skuteczności, nie odstawał dramatycznie i wciąż miał szanse na odrobienie strat.

Druga Kwarta

Druga kwarta zaczęła się od mocnego wejścia Kotwicy Kołobrzeg, mimo że Koszalinianie zdobyli punkty z dystansu na samym początku. Kibiców Żaka Koszalin mogło zaniepokoić nagłe opuszczenie parkietu i ławki przez Jahmala Mcmurraya, co mogło osłabić ofensywne możliwości zespołu. Kotwica skutecznie kontrolowała tempo gry, utrzymując rywali na bezpieczny dystans, choć drużyna z Koszalina zdołała chwilowo zbliżyć się do różnicy dwóch punktów. Na ten ruch szybko odpowiedzieli Kołobrzeżanie, zdobywając trzy punkty i odbudowując przewagę. Kotwica wykazywała się imponującą, 100-procentową skutecznością w rzutach za dwa punkty, co pozwalało im zachować prowadzenie, mimo znacznie słabszej skuteczności za trzy (tylko 12%). Druga kwarta zakończyła się wynikiem 37:30 na korzyść gospodarzy. Choć Kotwica celniej trafiała spod kosza, ich skuteczność z linii rzutów wolnych (53%) była wyraźnie do poprawy i mogła zaważyć na końcowym wyniku. W tej części gry wyróżniał się Szymon Długosz z Kotwicy, który zdobył 10 punktów, 3 zbiórki i 1 asystę. W drużynie Żaka Koszalin najlepiej spisali się Marcin Dymała (4 punkty, 6 zbiórek, 3 asysty) i Aleksander Lewandowski (8 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty) oraz trafiający trzy oczka zza łuku Szymon Szewczyk. Choć gospodarze zaprezentowali bardziej uporządkowaną grę, ich spora liczba strat (10) oraz słaba skuteczność rzutów za trzy mogą stanowić problem w drugiej połowie. Kluczowym pytaniem dla Żaka pozostaje, czy Mcmurray będzie mógł powrócić na boisko, co może mieć decydujący wpływ na ich szanse na odrobienie strat i walkę o zwycięstwo.

Trzecia Kwarta

Remon Nelson wszedł w drugą połowę znakomicie, zdobywając 7 punktów na początku trzeciej kwarty, co przywróciło energię drużynie Żaka Koszalin. Dwie celne trójki ekipy gości zmusiły trenera Kotwicy, Rafała Franka, do wzięcia czasu, aby uspokoić sytuację i zatrzymać rosnącą przewagę przeciwników. W tej części meczu Żak zmienił taktykę na obronę strefową, co ograniczyło ofensywne możliwości Kotwicy w ich najmocniejszej dotąd broni – grze pod koszem. Zmuszeni do rzutów z dystansu, gospodarze mieli trudności, ponieważ w tym meczu rzut z dystansu nie był ich atutem. Żak, widząc skuteczność nowej strategii, odzyskał pewność siebie i udało im się wyjść na prowadzenie. Jednak radość gości nie trwała długo, ponieważ Kotwica szybko odpowiedziała, odrabiając straty i odzyskując przewagę. Jednym z zawodników, który z pewnością będzie chciał zapomnieć o tym meczu, był Jan Pluta – jego skuteczność za trzy (0 na 8) pozostawiała wiele do życzenia i nie pomogła drużynie. Druga połowa trzeciej kwarty przerodziła się w emocjonującą wymianę punkt za punkt, co podgrzewało atmosferę na trybunach Hali Milenium w Kołobrzegu. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 48:52 dla Żaka. Mimo że Żak wypracował przewagę, ich słaba skuteczność rzutowa (39%) stanowiła problem. Gospodarze, choć wciąż dominowali pod koszem, muszą poprawić celność rzutów z dystansu, co pozostaje ich największym zmartwieniem przed ostatnią kwartą.

Czwarta Kwarta

Mikołaj Kurpisz okazał się kluczowym graczem dla Kotwicy Kołobrzeg, trafiając dwie trójki, które doprowadziły do remisu 54:54 i wzmocniły ducha zespołu w decydującej czwartej kwarcie. Niestety dla gospodarzy, dobra passa Żaka Koszalin trwała, a ich defensywa okazała się wyzwaniem dla drużyny Kotwicy, która walczyła z licznymi problemami w obronie. Pomimo intensywnego dopingu kibiców w Hali Milenium, Żak Koszalin utrzymał koncentrację i wytrzymał presję, co zapewniło im przewagę w kluczowych momentach. Marcin Dymała, który osiągnął double-double, był filarem strategii trenera Curovicia, pokazując nie tylko skuteczność, ale i kluczowe asysty. Choć Kotwica próbowała niwelować straty, błędy w obronie i brak skuteczności na linii rzutów wolnych (aż 11 nietrafionych) przyczyniły się do ich porażki wynikiem 66:74

Podsumowanie

Derby Pomorza między MKKS Żak Koszalin a Kotwicą Kołobrzeg pokazały ogromne emocje, intensywność walki i zwroty akcji. Początkowo Kotwica miała przewagę, wykorzystując grę pod koszem i stabilną defensywę. Jednakże Żak Koszalin stopniowo budował pewność siebie, pomimo problemów z faulami i brakiem swojej gwiazdy, Jahmala McMurraya. Kotwica, mimo solidnej gry w pierwszej połowie, zaczęła tracić kontrolę. Częste straty, niecelne rzuty za trzy oraz nieskuteczność na linii rzutów wolnych skutecznie hamowały ich szanse na zwycięstwo. Z kolei Żak Koszalin, napędzany świetną formą Marcina Dymały, który zanotował imponujące double-double, oraz trafieniami Aleksandra Lewandowskiego, wypracował przewagę i ostatecznie przejął prowadzenie. Kluczowe wsparcie z ławki i skuteczność w decydujących momentach, jak choćby cenne trójki Mikołaja Kurpisza, pozwoliły gościom utrzymać rytm i przejąć inicjatywę. Ostatecznie, choć kibice Kotwicy z Hali Milenium wspierali swoich graczy do ostatnich minut, problemy z obroną oraz liczne straty były głównymi czynnikami, które przesądziły o końcowej porażce. Koszalin odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, co udowodniło, że zmiany w drużynie przyniosły efekty i że Żak jest gotowy rywalizować na wysokim poziomie, nawet bez kluczowych zawodników. Z kolei dla Kotwicy, jest to piąta porażka w tym sezonie, która wymaga pilnej analizy i poprawy strategii przed kolejnymi spotkaniami.

Punktacja

Kotwica : Nelson 11, Długosz 10, Kurpisz 9, Dzierżak 9, Motylewski 8, Zegzuła 8, Ziółkowski 6, Pieloch 3, Śmigielski 2

Żak : Lewandowski 21, Dymała 14, Smarzy 11, Szewczyk 9, Kunc 7, Pluta 6, Janczak 4, Kopycki 2